Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Czerwiec 2014

– Ach! – westchnął Monsieur Bouc. – Les affaires, les affaires! Ale ty, mon vieux, ty jesteś dziś u szczytu kariery!
-Być może odniosłem parę drobnych sukcesów. – Herkules Poirot bardzo próbował sprawiać wrażenie skromnego, lecz poniósł sromotną klęskę.*

Agatha Christie - Morderstwo w Orient Expressie

Okazuje się, że zapomniałem już nie tylko, kto zabił, ale i kto został zabity! Kupiłem więc w saloniku tom 1. nowej Kolekcji Kryminałów – za jedyne 6,99 zł bardzo porządnie wydana książka. A do tego nowe tłumaczenie!! Czytam więc po raz kolejny i proszę nie podpowiadać zakończenia.


*Agatha Christie: Morderstwo w Orient Expressie / przeł. z ang. Marta Kisiel-Małecka. – Wydawnictwo Dolnośląskie, 2014. – (Kolekcja Kryminałów ; 1). – S. 20.

Read Full Post »

1. Rączka i pachnidła Arabii

Here’s the smell of the blood still: all the perfumes of Arabia will not sweeten this little hand. Oh, oh, oh! 

Po polsku tak to wyglądało do tej pory:

– Nadal ta woń krwi. Wszystkie pachnidła Arabii nie wrócą słodkiego zapachu tej małej dłoni.

– Ciągle odór krwi; namaścić tę drobną dłoń wszystkimi wonnościami Arabii, a wciąż będzie ją czuć.

– Ciągle ten zapach krwi! Wszystkie wonie Arabii nie odejmą tego zapachu z tej małej ręki

– I wciąż ten zapach krwi… Nic go już nie zabije, żadne wonności Arabii, a przecież ręka tak mała

Logicznie zatem należało oczekiwać, że w najnowszym przekładzie Piotra Kamińskiego* będzie jeszcze lepiej, zwłaszcza że przekład wspierany jest uniwersyteckim autorytetem dr hab. Anny Cetery z UW. A jest tak:

 – Wciąż cuchnie krwią. Taka mała rączka, a nie dość wszystkich pachnideł Arabii, by ją nasycić słodyczą.

Owszem, little hand to może być rączka, ale kiedy tego wyrazu używamy w języku polskim? Kiedy mamy na myśli rzecz służącą do trzymania czegoś. W innym przypadku, jeśli słyszeliście ten wyraz, to najpewniej w zdaniu w rodzaju „Adasiu, podaj babci rączkę i idziemy”. Lady Macbeth jako dobrotliwa babunia? Nie wierzę, że o to tłumaczowi chodziło. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na obłęd bohaterki, to coś tu nie pasuje.

Chyba jednak wszystkie pachnidła Arabii najlepiej udały się Słomczyńskiemu.

 2. Hamlet ze wsparciem Izby Lekarskiej

William Shakespera: Hamlet

Najnowszy przekład „Hamleta” ukazał się „z finansowym wsparciem” czterech izb lekarskich, jednego urzędu miejskiego i jednej osoby fizycznej spokrewnionej z tlumaczem. Zważywszy dużą ilość zgonów w sztuce, obecność izb lekarskich na kartach książki jest wytłumaczalna, choć – zupełnie jak w życiu – niewiele to pomaga i losu Ofelii to nie zmienia. Chyba, bo przeciętny czytelnik nie jest w stanie przez ten przekład przebrnąć, aby się o tym dowiedzieć. Tłumacz podjął bowiem decyzję o upstrzeniu  tekstu kilkoma tysiącami  wielokropków…, które skutecznie utrudniają lekturę. Ale może chodziło o zaznaczenie emocji tłumaczącego, to przepraszam.


*William Shakespeare: Makbet / w przekł. Piotra Kamińskiego ; wstęp i koment. Anna Cetera. – W.A.B., 2011.

** William Shakespeare: Hamlet książę Danii / przekład i przypisy Ryszard Długołęcki. – Bydgoszcz ; Gniezno ; Warszawa : Zeszyty Poetyckie : Melanż ; Arspol, 2013.

Read Full Post »