Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘choinka’

choinka09sm

Co roku o tej porze roku czytam to samo, zapraszam więc wszystkich do współczytania. Można na skróty, czyli tutaj  >>>>, czytając jedną z dawniejszych czytanek.

Można skorzystać z uprzejmości Hebiusa i poczytać tutaj>>>>.

Można, i to jest najlepszy sposób, sięgnąć po „Opowiadania z Doliny Muminków”, gdzie na samym końcu jest opowiadanie „Choinka”.

(A jeśli Wigilia się rozgniewa, to może będziemy mogli ukryć się na werandzie.)

 

Reklamy

Read Full Post »

wigilia

Mamusiu! Zbudź się! – zawołał Muminek przerażony. – Stało się coś strasznego. To się nazywa wigilia.

– Co chcesz przez to powiedzieć? – spytała jego Mama wysuwając pyszczek spod kołdry.

– Nie wiem dokładnie – odpowiedział Muminek. – Ale nic nie jest przygotowane i coś przepadło, i wszyscy biegają jak zwariowani. Może to znowu powódź.

Potrząsnął ostrożnie Panną Migotką i szepnął:

– Nie bój się, ale stało się coś okropnego.

– Spokój – powiedział Tatuś Muminka. – Przede wszystkim spokój.[…]

– Jednak – powiedział Muminek. – jeżeli Wigilia się rozgniewa, to może będziemy mogli ukryć się na werandzie.*

Przechodząc dziś przez miasto, minąłem wiele zabieganych Gaps i ciotek Paszczaka. I jak co roku przychylam się do opinii Muminka, że

Paszczak i Gapsa, i ciotka Paszczaka musieli to wszystko źle zrozumieć.*

Potworności i groza rozgniewanej Wigilii z roku na rok oddziaływają na rodaków mocniej. I ci składają jej ofiary, z których najdramatyczniejsze wydają mi się te z karpi. (Zresztą, karp na marach w galarecie, łypiący okiem ze stołu, to jedno ze straszniejszych wspomnień, jakie zachowałem z dzieciństwa.)

Cytowane opowiadanie czytuję zawsze o tej porze roku. Bowiem jeśli w całym tym zamieszaniu jest jakiś sens, to Jansson opisała to najlepiej.Ale Gapsy i ciotki Paszczaka i tak tego nie przeczytają, bo zwyczajnie nie mają na to czasu.

*Tove Jansson: Choinka. W: Opowiadania z Doliny Muminków. Tł. Irena Szuch-Wyszomirska. Warszawa 1970, s. 199, 212, 214

 

 

Read Full Post »