Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Hamlet’

[Jerzy Jarniewicz:] Jeśli ktoś tłumaczy „Hamleta”, tyle razy tłumaczonego na polski, to w przekładzie słychać głos nie tylko jego i Szekspira, ale też wcześniejszych. W tej polifonii tkwi smaczek przekładu.

[Maciej Robert:] Niech„ ryczy z bólu ranny łoś”. To przekład Paszkowskiego. Pamiętasz, jak ta fraza brzmiała w innych tłumaczeniach?

Barańczak zakwestionował ten przekład Paszkowskiego, zauważając, że w oryginale mowa nie o łosiu, tylko o jeleniu. I trzymając się litery tekstu wyjściowego, zmienił tę pamiętna frazę, mimo ze stała się już polskim frazeologizmem. Według mnie cały ten fragment przełożył gorzej. Słynny wers Paszkowskiego, „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, u Barańczaka zmienia radykalnie postać i ginie. To porażka tego wybitnego tłumacza. Wspomniana kwestia wypada u niego blado, bo została jakby wymuszona przez przyjęte wcześniej, dość dogmatyczne, wybory translatorskie.

„Niech się zraniony jeleń słania. / Stado już w bór odbiega; / Bo jest czas snu i czas czuwania – / Na tym ten świat polega” – to Barańczak.

To, ze jest czas czuwania, jest oczywistością, prawda? Natomiast to, że „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, już nie. Mówi nam coś o odwiecznym podziale pracy, wpisanej w nasz los niesprawiedliwości, a także o wzajemnej zależności tych, co działają, i tych, co od działania się powstrzymują. Utrata tego akurat sensu wydaje mi się wysoką ceną, jaka Barańczak zapłacił ze tę „jelenią” dosłowność, bo w tym fragmencie nie jest aż tak istotne, czy ryczy łoś, czy słania się jeleń.*

Nawet gdyby nie podzielać opinii Jarniewicza co do porażki, to jednak po kilkudziesięciu latach od opublikowania tłumaczenia wiadomo na pewno, że słaniający się jeleń nie zastąpił łosia. Może gdyby był słoniający się?

Co ciekawe, w powszechnej opinii Barańczak nie jest raczej kojarzony z translatorskim dogmatyzmem, spotykały go chyba zarzuty przeciwne. W każdym razie 12 wariantów tłumaczenia czterowiersza Ogdena Nasha „Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich” trudno uznać za podejście dogmatyczne.


*Pod patronatem Syzyfa. Z Jerzy Jarniewiczem rozmawia Maciej Robert. Nowe Książki nr 9/2018, s. 4-8.

Read Full Post »

1. Rączka i pachnidła Arabii

Here’s the smell of the blood still: all the perfumes of Arabia will not sweeten this little hand. Oh, oh, oh! 

Po polsku tak to wyglądało do tej pory:

– Nadal ta woń krwi. Wszystkie pachnidła Arabii nie wrócą słodkiego zapachu tej małej dłoni.

– Ciągle odór krwi; namaścić tę drobną dłoń wszystkimi wonnościami Arabii, a wciąż będzie ją czuć.

– Ciągle ten zapach krwi! Wszystkie wonie Arabii nie odejmą tego zapachu z tej małej ręki

– I wciąż ten zapach krwi… Nic go już nie zabije, żadne wonności Arabii, a przecież ręka tak mała

Logicznie zatem należało oczekiwać, że w najnowszym przekładzie Piotra Kamińskiego* będzie jeszcze lepiej, zwłaszcza że przekład wspierany jest uniwersyteckim autorytetem dr hab. Anny Cetery z UW. A jest tak:

 – Wciąż cuchnie krwią. Taka mała rączka, a nie dość wszystkich pachnideł Arabii, by ją nasycić słodyczą.

Owszem, little hand to może być rączka, ale kiedy tego wyrazu używamy w języku polskim? Kiedy mamy na myśli rzecz służącą do trzymania czegoś. W innym przypadku, jeśli słyszeliście ten wyraz, to najpewniej w zdaniu w rodzaju „Adasiu, podaj babci rączkę i idziemy”. Lady Macbeth jako dobrotliwa babunia? Nie wierzę, że o to tłumaczowi chodziło. Nawet jeśli weźmiemy poprawkę na obłęd bohaterki, to coś tu nie pasuje.

Chyba jednak wszystkie pachnidła Arabii najlepiej udały się Słomczyńskiemu.

 2. Hamlet ze wsparciem Izby Lekarskiej

William Shakespera: Hamlet

Najnowszy przekład „Hamleta” ukazał się „z finansowym wsparciem” czterech izb lekarskich, jednego urzędu miejskiego i jednej osoby fizycznej spokrewnionej z tlumaczem. Zważywszy dużą ilość zgonów w sztuce, obecność izb lekarskich na kartach książki jest wytłumaczalna, choć – zupełnie jak w życiu – niewiele to pomaga i losu Ofelii to nie zmienia. Chyba, bo przeciętny czytelnik nie jest w stanie przez ten przekład przebrnąć, aby się o tym dowiedzieć. Tłumacz podjął bowiem decyzję o upstrzeniu  tekstu kilkoma tysiącami  wielokropków…, które skutecznie utrudniają lekturę. Ale może chodziło o zaznaczenie emocji tłumaczącego, to przepraszam.


*William Shakespeare: Makbet / w przekł. Piotra Kamińskiego ; wstęp i koment. Anna Cetera. – W.A.B., 2011.

** William Shakespeare: Hamlet książę Danii / przekład i przypisy Ryszard Długołęcki. – Bydgoszcz ; Gniezno ; Warszawa : Zeszyty Poetyckie : Melanż ; Arspol, 2013.

Read Full Post »