Feeds:
Wpisy
Komentarze

Posts Tagged ‘Olga Siemaszko’

Słońce już było wysoko na niebie, gdy zbudził się biedny, zaspany niedźwiadek Nalle.
Przetarł oczy, poziewał trochę i powlókł się dalej.
„Przecież gdzieś w końcu dojdę – myślał. – Może do zamku królowej gór, o którym mama opowiadała bajki, albo do Bagienkowa, albo może do Komisji do Spraw Gospodarstwa Domowego, czy też do jakiegoś innego, równie ciekawego miejsca”.
Nalle szedł i szedł coraz dalej
Aż tu nagle skończył się las.
W długim szeregu stały duże wagony. To pociąg jadący z północnej Norrlandii do Sztokholmu miał jakiś wypadek i musiał stanąć.
Nalle nigdy nie widział pociągu, więc bardzo go to zainteresowało. Wagony miały okna, a za nimi widać było dziwne stworzenia.
„To muszą być ludzie – pomyślał. – Mama opowiadała czasami o ludziach i mówiła, że trzeba się przed nimi mieć na baczności. Ludzie są nieznośni i powodują masę nieszczęść – mówiła mama. – Nie mają takiej KULTURY jak my, niedźwiedzie”.
Nalle nie miał pojęcia, co to jest kultura. „Może to samo co PYSK – myślał. Bo ludzie, których widział przez okno, nie mieli prawdziwego pyska, tylko jakieś innego rodzaju urządzenie twarzy.*

Nie ukrywam, że moim zdaniem mama Nallego miała rację. Ludzie są nieznośni. Nalle jest jednak zwierzęciem wyrozumiałym i tą nieznośnością nie zaprząta sobie głowy ponad miarę. O ile Paddington to antydemiurg, który działaniem uwalnia ukryty chaos świata, to Nalle swoim postępowaniem pokazuje względność niewzruszonych prawd tego świata. Generalny dyrektor może być równie dobrze dyrektorskim generałem (żadna różnica, przyznacie sami). Zapewne między aresztem w pełni a aresztem pełnym jest pewna różnica (zwłaszcza gdy celę zapełnia osobiście policjant Kask), ale kto by się tym przejmował. Nalle przechodzi nad takimi problemami do porządku dziennego i pewnie dlatego mieszka dzisiaj w domu Babuni i ma do dyspozycji 38 koszul nocnych po dziaduniu (babunia nie spodziewała się, że znów zostaną użyte), i wszyscy są szczęśliwi, nawet jeśli zdolność uwalniania chaosu nie jest Nallemu tak całkiem obca.

Myślę też, że Nalle nie przejąłby się faktem, że czytelniczy rynek niedźwiedzi w Polsce ostatnio niemalże zmonopolizował Paddington (wszak miś z andyjskiego zakątka ma poparcie osobistego sekretarza naszej Noblistki). Ale może Nalle załapie się jeszcze na skandynawski boom czytelniczy? Jednym z bohaterów książek o Nallem jest wszak dzielny policjant Kask, a i Nalle zostaje w pewnym momencie posterunkowym, więc na upartego rzecz można by reklamować jako pierwszy skandynawski kryminał z niedźwiedziem. Stieg Larsson na pewno to czytał!!


*Gösta Knutsson: Nalle, wesoły niedźwiadek. Przeł Teresa Chłapowska. Il. Olga Siemaszko. Wyd. 2. – Warszawa: Nasza Księgarnia, 1966, s. 8-9

Read Full Post »

Wesołych Świąt


*Rys. Olga Siemaszko, pocztówka z 1966 r.

Read Full Post »