Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for Wrzesień 2018

[Jerzy Jarniewicz:] Jeśli ktoś tłumaczy „Hamleta”, tyle razy tłumaczonego na polski, to w przekładzie słychać głos nie tylko jego i Szekspira, ale też wcześniejszych. W tej polifonii tkwi smaczek przekładu.

[Maciej Robert:] Niech„ ryczy z bólu ranny łoś”. To przekład Paszkowskiego. Pamiętasz, jak ta fraza brzmiała w innych tłumaczeniach?

Barańczak zakwestionował ten przekład Paszkowskiego, zauważając, że w oryginale mowa nie o łosiu, tylko o jeleniu. I trzymając się litery tekstu wyjściowego, zmienił tę pamiętna frazę, mimo ze stała się już polskim frazeologizmem. Według mnie cały ten fragment przełożył gorzej. Słynny wers Paszkowskiego, „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, u Barańczaka zmienia radykalnie postać i ginie. To porażka tego wybitnego tłumacza. Wspomniana kwestia wypada u niego blado, bo została jakby wymuszona przez przyjęte wcześniej, dość dogmatyczne, wybory translatorskie.

„Niech się zraniony jeleń słania. / Stado już w bór odbiega; / Bo jest czas snu i czas czuwania – / Na tym ten świat polega” – to Barańczak.

To, ze jest czas czuwania, jest oczywistością, prawda? Natomiast to, że „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, już nie. Mówi nam coś o odwiecznym podziale pracy, wpisanej w nasz los niesprawiedliwości, a także o wzajemnej zależności tych, co działają, i tych, co od działania się powstrzymują. Utrata tego akurat sensu wydaje mi się wysoką ceną, jaka Barańczak zapłacił ze tę „jelenią” dosłowność, bo w tym fragmencie nie jest aż tak istotne, czy ryczy łoś, czy słania się jeleń.*

Nawet gdyby nie podzielać opinii Jarniewicza co do porażki, to jednak po kilkudziesięciu latach od opublikowania tłumaczenia wiadomo na pewno, że słaniający się jeleń nie zastąpił łosia. Może gdyby był słoniający się?

Co ciekawe, w powszechnej opinii Barańczak nie jest raczej kojarzony z translatorskim dogmatyzmem, spotykały go chyba zarzuty przeciwne. W każdym razie 12 wariantów tłumaczenia czterowiersza Ogdena Nasha „Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich” trudno uznać za podejście dogmatyczne.


*Pod patronatem Syzyfa. Z Jerzy Jarniewiczem rozmawia Maciej Robert. Nowe Książki nr 9/2018, s. 4-8.

Reklamy

Read Full Post »

[Jerzy Vetulani:] Ależ dla religii bardzo korzystne jest przyjazne i skore do współpracy państwo.Jak w przypadku inkwizycji – Kościół przeprowadza proces, a państwo ma zadanie wykonać karę śmierci.
[ks. Grzegorz Strzelczyk:] Pan profesor z satysfakcją przywołuje nasze dawne błędy i pewnie czeka, aż znów się skompromitujemy.
[Jerzy Vetulani:] Uchowaj Boże, bo czuję, że byłbym jedną z pierwszych ofiar takiej odnowionej inkwizycji!


*Jerzy Vetulani, Grzegorz Strzelczyk: Ćwiczenia duszy, rozciąganie mózgu. – Znak, 2016. – S. 87-88

Read Full Post »

31 lipca na stronach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego pojawił się projekt rozporządzenia dotyczącego nowego podziału dyscyplin naukowych.

Astronomia nie występuje w nim jako oddzielna dyscyplina, tak jak dotychczas. Została zaliczona w poczet „nauk fizycznych” wraz z fizyką i biofizyką. […]

Astronomia wprawdzie z listy zniknęła, za to odrębne miejsce zajęła w niej dyscyplina nauk teologicznych.

 

Znana biofizyczka Kopernik

Read Full Post »