Feeds:
Wpisy
Komentarze

Archive for the ‘100 % bloga w blogu’ Category


Zamknięci warownie już jesteśmy, teraz czekamy na dzielnego szlachcica.


Adam Mickiewicz: Konrad Wallenrod. Przypis poety do „Pieśni Wajdeloty” (wers „Staje widomie morowa dziewica (…) chustką skrwawioną powiewa”)

Read Full Post »



.


*Edmund Niziurski: Awantury kosmiczne. Wydanie 2. Wydawnictwo Śląsk, 1982

Read Full Post »


*Yans. 10, Tęczowa plaga / rysunki Kas, kolory Graza ; scenariusz A.-P. Duchâteau ; [przekład z języka francuskiego Wojciech Birek].

Read Full Post »

;-(

Read Full Post »

[Jerzy Jarniewicz:] Jeśli ktoś tłumaczy „Hamleta”, tyle razy tłumaczonego na polski, to w przekładzie słychać głos nie tylko jego i Szekspira, ale też wcześniejszych. W tej polifonii tkwi smaczek przekładu.

[Maciej Robert:] Niech„ ryczy z bólu ranny łoś”. To przekład Paszkowskiego. Pamiętasz, jak ta fraza brzmiała w innych tłumaczeniach?

Barańczak zakwestionował ten przekład Paszkowskiego, zauważając, że w oryginale mowa nie o łosiu, tylko o jeleniu. I trzymając się litery tekstu wyjściowego, zmienił tę pamiętna frazę, mimo ze stała się już polskim frazeologizmem. Według mnie cały ten fragment przełożył gorzej. Słynny wers Paszkowskiego, „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, u Barańczaka zmienia radykalnie postać i ginie. To porażka tego wybitnego tłumacza. Wspomniana kwestia wypada u niego blado, bo została jakby wymuszona przez przyjęte wcześniej, dość dogmatyczne, wybory translatorskie.

„Niech się zraniony jeleń słania. / Stado już w bór odbiega; / Bo jest czas snu i czas czuwania – / Na tym ten świat polega” – to Barańczak.

To, ze jest czas czuwania, jest oczywistością, prawda? Natomiast to, że „Ktoś nie śpi, aby spać mógł ktoś”, już nie. Mówi nam coś o odwiecznym podziale pracy, wpisanej w nasz los niesprawiedliwości, a także o wzajemnej zależności tych, co działają, i tych, co od działania się powstrzymują. Utrata tego akurat sensu wydaje mi się wysoką ceną, jaka Barańczak zapłacił ze tę „jelenią” dosłowność, bo w tym fragmencie nie jest aż tak istotne, czy ryczy łoś, czy słania się jeleń.*

Nawet gdyby nie podzielać opinii Jarniewicza co do porażki, to jednak po kilkudziesięciu latach od opublikowania tłumaczenia wiadomo na pewno, że słaniający się jeleń nie zastąpił łosia. Może gdyby był słoniający się?

Co ciekawe, w powszechnej opinii Barańczak nie jest raczej kojarzony z translatorskim dogmatyzmem, spotykały go chyba zarzuty przeciwne. W każdym razie 12 wariantów tłumaczenia czterowiersza Ogdena Nasha „Refleksje na temat przełamywania lodów przy nawiązywaniu stosunków towarzyskich” trudno uznać za podejście dogmatyczne.


*Pod patronatem Syzyfa. Z Jerzy Jarniewiczem rozmawia Maciej Robert. Nowe Książki nr 9/2018, s. 4-8.

Read Full Post »

[Jerzy Vetulani:] Ależ dla religii bardzo korzystne jest przyjazne i skore do współpracy państwo.Jak w przypadku inkwizycji – Kościół przeprowadza proces, a państwo ma zadanie wykonać karę śmierci.
[ks. Grzegorz Strzelczyk:] Pan profesor z satysfakcją przywołuje nasze dawne błędy i pewnie czeka, aż znów się skompromitujemy.
[Jerzy Vetulani:] Uchowaj Boże, bo czuję, że byłbym jedną z pierwszych ofiar takiej odnowionej inkwizycji!


*Jerzy Vetulani, Grzegorz Strzelczyk: Ćwiczenia duszy, rozciąganie mózgu. – Znak, 2016. – S. 87-88

Read Full Post »

31 lipca na stronach Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego pojawił się projekt rozporządzenia dotyczącego nowego podziału dyscyplin naukowych.

Astronomia nie występuje w nim jako oddzielna dyscyplina, tak jak dotychczas. Została zaliczona w poczet „nauk fizycznych” wraz z fizyką i biofizyką. […]

Astronomia wprawdzie z listy zniknęła, za to odrębne miejsce zajęła w niej dyscyplina nauk teologicznych.

 

Znana biofizyczka Kopernik

Read Full Post »

Prawdziwym problemem jest gramatyka. Najważniejszym dziełem w tym zakresie jest podręcznik „1001 czasów dla podróżników w czasie” doktora Dana Populisty. Określa on na przykład, jak należy wyrażać to, co miało nastąpić w przeszłości, ale czego się uniknęło, skacząc w czasie dwa dni do przodu. Wydarzenie należy opisywać różnie – w zależności od tego, czy mówi się o nim z perspektywy własnego czasu, dalszej przyszłości, czy kolejnej zaprzeszłości. Dodatkową komplikacją jest możliwości omawiania tematu w trakcie podróży między dwoma czasami w celu zostania własną matką, własnym ojcem.

Większość czytelników, nim się podda, dochodzi najwyżej do czasu przyszłego półwarunkowego modyfikowanego subzwrotnowtórnoprzeszłoprzypuszczającocelowego. 1

 

Pisząc* od czasu do czasu blog poświęcony cytatom, nie mogę pominąć tej książki.2 Autor zebrał był w niej mnóstwo cytatów (bibliografia liczy 396 pozycji!) dotyczących podróży w czasie, ale i czasu jako takiego. Zbiór tym ciekawszy, że James Gleick z równą swobodą cytuje pisarzy, filozofów i fizyków. Ta swoboda udziela się czytelnikowi, bo podróżując w czasie od Newtona do Einsteina, i od Prousta do Adamsa, z krótkim przystankiem przy Lemie, rzecz czyta się bez onieśmielającego skrępowania (co przy wadze tematu zdarzyć by się mogło).

Dygresja:

Od siebie dodam jeszcze, że sprawy podróży w czasie i czasu jako takiego zacząłem bliżej rozważać, gdy przygotowując się do egzaminu z łaciny dotarłem do miejsca opatrzonego wdzięczną nazwą Plusquamperfectum.
Co ciekawe, komplikacje czasowe w języku angielskim jakoś mnie filozoficznie nie nastrajały. Nie tylko mnie – Sherill Howard Pociecha napisała:

Practically useless tenses: [..]
The Future Perfect Continuous: Forget it.3

Choć może to jest prawdziwie filozoficzna postawa?

 


*Bardzo od czasu do czasu pisząc; u Hebiusa blog mój opatrzony został niebieskim przypisem: sporadycznie aktualizowany, i zilustrowany ładną winietką.

1Douglas Adams: Restauracja na końcu wszechświata. W: Autostopem przez galaktykę : trylogia / z ang. przeł. Paweł Wieczorek. – Wyd. 1 jednotomowe. – Warszawa : Albatros, 2009, s. 260-261.

2 James Gleick: Podróże w czasie : dzieje. Tłumaczył [również!] Paweł Wieczorek. – Poznań : Zysk i S-ka, copyright 2018.

3Sherill Howard Pociecha: The English Advisor. – Wrocław : Remix, 1991, s. 27.

Read Full Post »

Na drzwiach punktu sprzedaży frytek i/lub lodów przeczytałem niedawno kartkę, że nieczynne do końca roku, a pod tym jeszcze, że „za utrudnienia przepraszamy”.
Minął tydzień, a ja nadal zastawiam się, jakie to utrudnienia powoduje nieczynność kiosku z frytkami.

I z okazji przeprowadzki starych wpisów wpisów z Onetu, również pozwalam sobie zakończyć tym popularnym ostatnio zaklęciem:

ZA UTRUDNIENIA PRZEPRASZAMY

skoro trzeba  za nie przepraszać. Przecież nie jestem gorszy od frytkarni.

Read Full Post »

Jak przygotować placebo zastępujące stek w doświadczeniach z grupą kontrolną?

[N]auka odkryła wreszcie spożywczy odpowiednik Hitlera – czysty, biały i śmiertelnie niebezpieczny.

Podobnie jak w przypadku religii, podejście ludzi do jedzenia odznacza się odpornością na argumenty […].

Osiemnastowieczny społeczny reformator Jonas Hanway uważał herbatę za „przyczynę wielu dolegliwości”. Jego zdaniem nowy napój miał tendencję do wzbudzania „dziwacznych pragnień i złych nawyków, w których natura nie ma udziału” […].

Szarlotka to uzależniająca i nasączona trucizną śmiertelna pułapka. W naszych spiżarniach czają się demony, które mogą wyrządzić nam krzywdę. Restauracje zamieniają się w niebezpieczne pola minowe […].

Ale ludzie chcą wiedzieć, co jeść, a pragnienie oczyszczenia i ocalenia przed chorobami i śmiercią sprawia, ze staramy się odkryć prawa, które wykraczają ponad to, co dają nam odkrycia naukowe. Są to zasady oparte na mitach – o bezdusznych korporacjach, szlachetnych dzikusach i raju minionym – i są rozgłaszane przez ewangelistów.

[S]pożycie sera per capita w latach 2000-2009 niemal dokładnie koreluje z „liczbą ludzi, którzy zmarli przez uduszenie wskutek zaplątania się w pościel”.

gluten

Co roku co innego nam szkodzi, co innego jest zdrowe. Ba, zdrowe mogą być rzeczy, które dotąd nam szkodziły! (Tylko szpinak dzielnie się trzyma, mimo że nie zawiera tyle żelaza, ile powinien). Pierwszy pożytek z lektury książki Alana Levinovitza będzie taki, że dowiemy się, dlaczego tak jest.

Autor z zawodu jest religioznawcą. Swój warsztat badacza mitów wykorzystał do zbadania mitów żywieniowych, w tym popularnych publikacji dotyczących modnych diet. Nie wiadomo, co w przyszłym roku będzie zdrowe, niemniej potraktowawszy książkę Levinovitza jako podręcznik i Ty możesz być autorem bestsellerowej książki o Zupełnie Nowej Diecie. Może przed nami rok rewelacyjnej Diety Krówkowej ™ ???


*Alan Levinovitz: Glutenowe kłamstwo i inne mity o tym, co jemy. Tł. Radosław Madejski, Wojciech Górnaś. Warszawa : Burda Książki, 2016, s. 30, 116, 122, 127-128, 164-165, 218, 133


PS. [F]fizjologiczne skutki działania syropu kukurydzianego o wysokiej zawartości fruktozy są w zasadzie takie same jak w przypadku miodu. (https://www.sciencebasedmedicine.org/high-fructose-corn-syrup/)

Read Full Post »

Older Posts »